





Podczas naszych zajęć w ulubionym temacie każdego przedszkolaka, mali paleontolodzy przenieśli się w czasy prehistoryczne! Najpierw z ogromnym zaangażowaniem odkopywali szkielet dinozaura, ćwicząc cierpliwość i precyzję - jak prawdziwi naukowcy na wykopaliskach. Nie zabrakło też detektywistycznych wyzwań! Dzieci szukały ukrytych jaj dinozaurów, a następnie dopasowywały je do odpowiedniego gada - zgodnie z tym, co kryło się w środku jaja.🥚Była również świetna zabawa zespołowa – przenoszenie robaczków za pomocą małych dinozaurów na klamerkach - to doskonały trening współpracy, a jeszcze lepszy - małych rączek, które musiały się mocno napracować. Emocji było co niemiara! Dzieci zmierzyły się także z zadaniami logicznymi - układały dinozaury według wzoru z cieni, rozwijając spostrzegawczość i analizę wzrokową. Na koniec czekało wyzwanie specjalne - kolorowanie według kodu. Każde dziecko miało tylko jedną kredkę, więc żeby ukończyć pracę, trzeba było współpracować: dowiedzieć się, kto ma potrzebny kolor, poczekać na swoją kolej i grzecznie poprosić. To była prawdziwa lekcja cierpliwości i działania w zespole!
Świat dinozaurów zdecydowanie nas pochłonął! 🌋🦴


Chociaż walentynki już za nami, to dzisiaj, chcąc docenić wartość miłości, rozmawialiśmy z dziećmi o tym, czym jest miłość. Nie skupialiśmy się na zakochanych i 14 lutego - bo miłość trzeba świętować każdego dnia. Mówiliśmy o tym, że miłość jest ważna w codziennym życiu - do rodziców, rodzeństwa, dziadków, przyjaciół i wszystkich bliskich nam osób.
Razem odkrywaliśmy, że źródłem każdej miłości jest Pan Jezus, który uczy nas dobroci, troski i przebaczenia. Rozmawialiśmy o tym, że miłość Boża jest bezwarunkowa - jak powiedział jeden z chłopców: "Jezus kocha wszystkich, nawet tych co robią źle, tylko prosi ich, żeby trochę się poprawili". Dzieci pięknie opowiadały o tym, kogo kochają i jak okazują miłość swoim bliskim oraz przyjaciołom.
Nie zabrakło też zabaw.😊 Zamieniliśmy się w sensorycznych poszukiwaczy serc, a odnalezione serduszka układaliśmy w kształt pierwszej litery swojego imienia. Ćwiczyliśmy koncentrację i spostrzegawczość. Było też liczenie „pancakesów” na talerzu - trochę matematyki w miłosnym wydaniu. 😉
Na zakończenie każdy mógł zajrzeć do tajemniczego pudełka. Czekała tam odpowiedź na pytanie: „kogo Bóg kocha najbardziej na świecie?”. Radość była ogromna, gdy dzieci odkryły w środku... swoje własne odbicie. 💕
To był dobry czas rozmów o tym, że każdy z nas jest kochany i może tę miłość przekazywać dalej.

Wprowadzanie litery "B" to była prawdziwa przygoda - było dużo ruchu, zabaw sensorycznych i utrwalania kształtu litery wszystkimi zmysłami. Nauka przez działanie - tak właśnie lubimy najbardziej! 😊